czwartek, 25 lipca 2013

rozdział 1

Jeśli to czytasz nie zaszkodzi ci skomentować . Ciebie to nic nie kosztuję , a dla mnie jest to duża motywacja , do dalszej twórczości :). 
                                                                 kermit xx
_________________________________________________________________________________
*Oczami Grace*

Obudziły mnie promienie słoneczne wpadające przez okno do pokoju. Otworzyłam oczy i próbowałam się przeciągnąć, lecz uniemożliwiła mi to pozycja w jakiej się znajdowałam. Po chwili zorientowałam się, że zasnęłam w parapecie, na którym dzisiaj wcześnie rano prowadziłam swoje rozmyślania i widocznie zasnęłam.
 - Cholera jasna! - Mruknęłam próbując się wyprostować. Każda najmniejsza kostka, każdy mięsień, oraz każde ścięgno wyło z powodu luksusu , którego sobie zafundowałam podczas snu.
 - Zapamiętać : nigdy więcej nie zasypiać na parapecie, choćby mieliby mi za to płacić... Ja walę... Mój kręgosłup! - Jęczałam snując się po domu w poszukiwaniu ciepłych kapci. 
Trzeba przyznać, że jestem niezłym zmarźlakiem, bo pomimo tego, że jest środek lipca ja i tak po domu chodzę w ciepłych skarpetach i bamboszach.
Gdy papcie zostały znalezione, udałam się w stronę kuchni na łowy. "Dzień bez kawy , jest dniem straconym!" - Tak brzmi napis powieszony nad ekspresem do owego napoju. 
Po chwili w moim domu dało się czuć zapach naparu, który miał zadziwiającą moc pobudzania kogoś do życia.
Wzięłam swój "napój bogów" i udałam się do salonu, aby klapnąć na kanapie i włączyć maszynę kradnącą czas (czyt. telewizor). W końcu mam wakacje , więc zamierzam je wykorzystać maksymalnie.
Spojrzałam na zegar. 9:42. Jest tak wcześnie ... A ja mam wakacje i już jestem na nogach?! Trudno. Jak już wstałam, to nie ma zmiłuj i trzeba myśleć co będziemy dzisiaj robić.
 - Prawdopodobnie wpadnie do mnie Lily, pójdziemy na spacer, posiedzimy, pogadamy... Może wieczorem wyskoczymy do Londynu do jakiegoś klubu? Pożyjemy-zobaczymy, a teraz trzeba przetrwać jakoś kolejny dzień. - Stwierdziłam, po czym wróciłam do tej jakże interesującej czynności, jaką jest "skakanie" po kanałach, w poszukiwaniu czegoś interesującego

*Oczami Hazzy*

 - Wstawać k*rwa! - Krzyczałem pukając w drzwi od sypialni chłopaków. Gdy mój poranny rytuał, czyli pobudka chłopaków, dobiegła końca, zszedłem na dół w samych bokserkach, przeciągnąłem się i wyszedłem na taras ogarnąć temperaturę i pogodę, jaką dziś sprezentuje nam Londyn.
 - No cóż. szału nie ma tyłka nie urywa, staniki nie latają. Jednym słowem średnio. Średnio ciepło, średnio słonecznie, średnio wilgotno, średnio pochmurnie, po prostu średnio. Wszystko jest dzisiaj średnie. - Mamrotałem do siebie pod nosem, patrząc w niebo na latające ptaki i przepływające chmury.
   Po skończonej "inspekcji" i krytyce pogody, wróciłem do domu i skierowałem się do kuchni, w której po chwili zjawił się Liam, również w samej bieliźnie. Podczas gdy ja parzyłem sobie herbatę , on grzebał w szafkach i mruczał ciągle pod nosem jak mantrę: "- Nie tu.", "- Tutaj też nie.", albo "- Gdzie to kurde jest?!". Zaciekawiło mnie czego on tak ciągle szuka, więc postanowiłem się go o to spytać.
 - Czego tak zawzięcie szukasz Li? - Zapytałem uśmiechając się pod nosem , gdyż domyślałem się już odpowiedzi.
 - Tabletek na kaca. Widziałeś je może gdzieś? - Spytał się mnie patrząc błagalnym i zmęczonym wzrokiem. Ja w odpowiedzi sięgnąłem do jednej z szuflad i wyciągnąłem owe tabletki, po czym rzuciłem je w stronę czekającego kumpla.
 - Dzięki, bro! Gdyby nie ty, pewnie bym ich nie znalazł.
 - Drobiazg. - Odparłem i usiadłem na blacie popijając herbatę. Rzuciłem tylko jeszcze okiem na zegar. 9:42.

***
_________________________________________________________________________________

A oto mamy pierwszy rozdział :D ! Bardzo się cieszę z tego powodu :3 . Mam nadzieję ,że wam się podobał i zostawicie ślad po sobie w komentarzu ;) . Rozdział drugi pojawi się w najbliższych dniach ( jeśli dobrze pójdzie) . Możecie zadawać pytania bohaterom ! Pytajcie :) .

Tu znajdziecie mojego aska, twittera i fanpage'a na facebooku :) <KLIK>

Z góry przepraszam za wszelkie błędy. Wybaczcie , ale jestem tylko człowiekiem , a nie maszyną :).
         kermit xx
                             

14 komentarzy:

  1. Warte przeczytania, naprawdę. Czekam na ciąg dalszy ;33

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawie. Będę tu wpadać to na pewno. Widzę, że tajemnicza jesteś :D Zapraszam do mnie http://youdonotgobackto.blogspot.com/ :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jak i prolog, tak samo rozdział wciągają! Życzę weny i czekam na nexta ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O Kurwa .......... To jest Zajebiste bd tu codziennie ! dodaj jak najszybciej 2 rozdział proszeeeee. ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Spoko .xd Dodawaj częściej xd
    Zapraszam do mnie http://create-unity.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Super *_* Już nie mg się doczekać kolejnych rozdziałów ;3

    OdpowiedzUsuń
  7. Moglabys dodać obsterwatorów, bo chciałabym byc na bierząco z twoim opowiadankiem :)
    A co do rozdziału, taki że owcbhusdjiosapkozanklxa!!

    http://polskie-opowiadania-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby ktoś mógłby mi podać sekret , jak to zrobić .. bo za ... nie mogę znaleźć !

      Usuń
    2. Też najpierw nie mogłam znaleźć :P
      Układ>Dodaj gadżet>więcej gadżetów i tam na pierwszej pozycji sa obserwatorzy :>>

      Usuń
    3. chyba już ich ustawiłam :))

      Usuń